Kimi Antonelli w Japonii wygrał drugi wyścig z rzędu, zostając najmłodszym liderem mistrzostw świata F1 w historii. Po raz pierwszy w tym roku na podium zabrakło jednak George'a Russella. Obok Włocha "na pudle" stanęli Oscar Piastri i Charles Leclerc.
Weekend wyścigowy na torze Suzuka do tej pory przebiegał bez większych problemów. W tle pojawiła się jednak słuszna krytyka nowych przepisów silnikowych, które skutecznie zabiły rywalizację kierowców podczas czasówki na legendarnym torze.
Przed startem wyścigu pogoda w okolicy toru była sprzyjająca. Niebo było przykryte tylko delikatną "mgiełką" a temperatura powietrza wynosiła przyjemne 19 stopni Celsjusza, podczas gdy tor stabilnie rozgrzany był do 36 stopni.
Start wyścigu został jednak opóźniony o 10 minut ze względu na konieczność naprawy barier po potężnym wypadku w wyścigu wspierającym F1. Jedno z Porsche zostało uderzone i zaczęło koziołkować, wypadając z toru w stronę trybun. Szczęśliwie nikomu nic się nie stało.
Warto odnotować, że po raz pierwszy w tym roku cała stawka kierowców, 22 bolidy, ustawiły się na starcie wyścigu i przystąpiły do rywalizacji z pól startowych. Jeżeli chodzi o dobór ogumienia, to wszyscy - z wyjątkiem Valtteriego Bottasa - zgodnie założyli na pierwszy przejazd opony pośrednie. Fin jako jedyny postawił na najtwardsze ogumienie.
Procedura startowa, mimo zapewnień Mercedesa, iż po pierwszych dwóch rundach sezonu poświęcono jej wiele czasu w fabryce, ponownie pokazała wyższość Ferrari w tym obszarze. Startujący z czwartego (Leclerc) i szóstego (Hamilton) pola awansowali odpowiednio na drugie i piąte miejsce.
Leclerc wykorzystał słabszy startu obu kierowców Mercedesa, ale tym razem nieźle z miejsca ruszyły także oba McLareny. Oscar Piastri wyszedł na prowadzenie, a Norris awansował na trzecie miejsce za Leclerca. Kierowcy Mercedesa utknęli na czwartej i piątej pozycji.
Po kilku okrążeniach tradycyjnie zabrali się za odrabianie start ze startu. Russell na trzecim okrążeniu wyprzedził trzeciego Norrisa i zaczął doganiać Leclerca, którego wyprzedził okrążenie później.
To, co z łatwością przyszło Russellowi, nie było takie proste dla Antonellego. Włoch, który na starcie zabuksował kołami i spadł z pole position na piąte miejsce, przez dłuższy czas podążał za Norrisem, nie potrafiąc znaleźć sposobu na kierowcę McLarena.
Na 9. okrążeniu Russell skutecznie zaatakował przed szykaną lidera wyścigu, wychodząc po raz pierwszy w tym wyścigu na pierwsze miejsce. Piastri szybko jednak skontrował rywala i już na prostej startowej odzyskał swoją pozycję. Kimi Antonelli skopiował ten manewr, atakując Norrisa na 11. okrążeniu. Włoch dla odmiany zdołał utrzymać pozycję na prostej i rzucił się w pogoń za trzecim Leclerkiem.
Max Verstappen, który na początku wyścigu stoczył bratobójcze pojedynki z Isackiem Hadjarem i kierowcami Racing Bulls, utknął na ósmej pozycji i po 14 kółkach meldował przez radio, że prawdopodobnie nie działa w jego aucie wspomaganie kierownicy.
Antonelli z kolei próbował skopiować manewr z szykany na Leclercu, ale ta próba zakończyła się skuteczną kontrą na prostej startowej i Włoch cały czas pozostawał na czwartej pozycji. Na czele Oscar Piastri zdołał uciec Russellowi na przeszło 1 sekundę, dając sobie nieco przestrzeni.
Lando Norris na 17. kółku jako pierwszy zjechał do boksu po świeży komplet twardych opon. Chwilę po nim do w alei serwisowej zameldował się Oliver Bearman z Haasa. Ferrari zdecydowało się pokryć ten manewr i na kolejnym okrążeniu wezwało na zmianę opon Leclerca, który utrzymał się przed Norrisem.
Na 19. okrążeniu do swoich mechaników zjechał lider, Oscar Piastri, a na czele wyścigu znalazły się dwa Mercedesy, które walczyły o to, aby po swoich wizytach w boksach odrobić kolejne pozycje. Srebrne Strzały opóźniły pit stopy swoich kierowców i dopiero na 22. okrążeniu wezwały na zmianę opon Russella, który wyjechał za Piastrim.
Wówczas na torze doszło do kraksy Bearmana, który dość mocno rozbił swojego Haasa przy próbie wyprzedzenia Franco Colapinto, a po opuszczeniu bolidu wyraźnie kulał, wspomagając się ramieniem jednego z porządkowych (po kilkunastu minutach Haas poinformował, że badanie kierowcy w centrum medycznym na torze nie wykazało żadnych złamań, a jedyną poważniejszą kontuzją było obicie prawego kolana).
Na torze od razu pojawił się samochód bezpieczeństwa, co skrzętnie wykorzystali kierowcy, którzy nie zjeżdżali jeszcze do bosku. W czołówce byli to przede wszystkim Antonelli i Hamilton. Po całej operacji na czele wyścigu znalazł się zawodnik z Bolonii, podczas gdy Russell przez radio nie potrafił pogodzić się z takim rozwojem sytuacji, zmuszając Toto Wolffa do włączenia się do dyskusji.
Za Włochem jechali Piastri, Russell oraz obaj kierowcy Ferrari, przy czym Hamilton był przed Leclerkiem.
Samochód bezpieczeństwa zjechał na 27. kółku. Zanim to nastąpiło, George Russell próbował dopytywać się inżyniera, czy Antonelli będzie wznawiał wyścig tak, jak było to ćwiczone podczas sesji treningowych. Brytyjczyk, co zrozumiałe, nie uzyskał konkretnej odpowiedzi, a Włoch rozpoczął szybką jazdę jeszcze przed szykaną, zaskakując nieco drugiego Piastriego.
Kierowca z King's Lynn również został zaskoczony, ale manewrem Hamiltona, który na końcu prostej startowej skutecznie zaatakował swojego rodaka i wskoczył tym samym na trzecią pozycję. Na 31. okrążeniu Aston Martin w związku z problemem technicznym wycofał z rywalizacji Lance'a Strolla.
Wracając od rywalizacji Russella z kierowcami Ferrari - gdy wydawało się, że ten zaatakuje Hamiltona, nagle stracił pozycję na rzecz Leclerca i spadł na piąte miejsce. Monakijczyk z kolei szybko zameldował przez radio, że "traci czas" za swoim zespołowym kolegą, co w tym kontekście miało oznaczać chęć zmiany pozycji.
Leclerc po pierwszej nieudanej próbie w szykanie wystawił się na atak ze strony Russella, ale na kolejnym okrążeniu zdołał wyprzedzić Hamiltona po zaciętym pojedynku przed pierwszym zakrętem. Mimo jazdy na milimetry kierowcom Ferrari udało się uniknąć kolizji.
Kółko później sytuację wykorzystał też Russell, który wyprzedził Hamiltona. Brytyjczyk na dystansie dwóch okrążeń spadł więc z trzeciej na piątą pozycję. Chwilę później Hamilton musiał bronić się przed atakami Norrisa, który przez chwilę wyprzedził go na wyjściu ze 130R, aby stracić pozycję na prostej startowej.
Russell w końcówce wywierał presję na trzeciego Leclerca, ale przed metą nie znalazł sposobu na Monakijczyka, który za każdym razem potrafił znaleźć skuteczny sposób na obronę trzeciej lokaty. W ten sposób po raz pierwszy w tym roku na podium zabrakło Brytyjczyka.
GP Japonii wygrał Kimi Antonelli, który został najmłodszym liderem mistrzostw świata F1 w historii, a zarazem pierwszym kierowcą, który przed ukończeniem 20. roku życia wygrał dwa wyścigi. Lewis Hamilton z kolei musiał przed metą skapitulować jeszcze przed napierającym na niego Norrisem, który w końcu znalazł sposób na skuteczne wyprzedzenie swojego rodaka.
Do niecodziennej sytuacji doszło też w zespole Williamsa. Alex Albon w końcówce wyścigu zjechał łącznie 6 razy do boksu. Ekipa w komunikacie stwierdziła, że przeprowadzała w ten sposób testy przed wyścigiem w... Miami. Drobny "sukces" należy też odnotować po stronie Astona Martina, który dzięki determinacji Fernando Alonso po raz pierwszy w tym roku dojechał do mety wyścigu.
© Mercedes


29.03.2026 08:53
8
7
Podium bez reprezentanta brytyjskiej mafii to duży szok,bo na Suzuce w top 3 kierowcy z naturalnym talentem z Włoch,Australii i Monako,a Russell za funty nie kupi tytułu.Musi go wywalczyć w uczciwej walce na torach z utalentowanym młokosem z Włoch,a na to się narazie nie zanosi i póki co może się kłaniać Kimiemu.Brawo Andrea i brawo Piastri,bo zapowiadał się kolejny dublet Mercedesa,a tak to jest miła niespodzianka
29.03.2026 08:56 zmodyfikowany
4
3
Brawo Kimi !!. Szanuję Bearmana, za rozbicie się zaraz po pit stopie Gekona 😛. Mocny MCL ale to charakterystyka Suzuki i silnik merca. Tutaj w wyścigu o kwalach było widać jak odstaje silnik ferrari. 1 kręty sektor najlepszy, pozostałe 2 z prostymi to dramat. Dobry pakietem, słabszy silnik. Mimo to Czarek dowiózł P3 brawo, mimo że za każdym razem jak jest za Lewisem marudzi przez radio, że traci czas, chociaż dziwne jest to że Lewis był o wiele wolniejszy na prostych 😛
29.03.2026 10:51
2
0
@Kalinski98 No akurat Hamilton tracił do Leclerca od pierwszego przejazdu w q1 po 0.2/0.3 i było to widać w wyścigu.
29.03.2026 12:48
4
1
@Lulu No był był, dlatego napisałem, że był szybszy na prostych od Lewisa, ale bardziej chodzi mi o jego męczenie przez radio, że kolega jest szybszy po raz któryś już, zamiast gadać niech wyprzedza
29.03.2026 10:58
9
0
@Kalinski98 Charles to po polsku Karol nie Czarek. Nie, żebym się czepiał... tak tylko zwracam uwagę.
29.03.2026 09:05 zmodyfikowany
5
2
Brawo Kimi Antonelli. Druga wygrana w tym sezonie i bezbłędnie przejechany wyścig..Mclaren wraca do gry z dużym impetem. Ferrari wciąż się rozwija. I co istotne? Mercedes nie jest niezatapialny. Stawka z biegiem czasu będzie się wyrównywać. Max Verstappen bez zmian.
29.03.2026 13:51
8
0
@carrera 2013 Bezbłędny? A start widziałeś? Rozumiem że Mercedes ma problemy ze startami, ale Kimi spadł na P6 i bardzo mu pomógł Safety Car
29.03.2026 14:39
2
2
@Andrzej369 oczywiście. Dlatego pisałem o przejeździe, a nie o starcie😄
29.03.2026 19:06
0
@carrera 2013 No dobra, jest to jakiś argument :)
29.03.2026 09:06
3
3
ciekawe kiedy Colapinto wyleci przecież to dno i wodorosty
29.03.2026 09:06
10
1
Najbardziej cieszy podium Oscara 🤩
29.03.2026 09:09
1
4
Talibonelli elegancko, tak dalej to bedzie mistrz .
29.03.2026 09:13
3
2
Brawo Oscar i Charles. Gdyby nie ta neutralizacja to Piastri mógłby powalczyć o zwycięstwo. Mercedes gdy trzeba wyprzedzać, pojechać w tłoku nie jest już taki dominujący. Po restarcie przy czystym torze Kimi spokojnie odjechał i dostał zwycięstwo na tacy . No ale takie są uroki samochodu bezpieczeństwa, że jedni tracą a drudzy zyskują. Sam wyścig tradycyjnie jak to bywa z Suzuka nie zachwycił .
29.03.2026 09:28 zmodyfikowany
10
2
Ciekawe czy Russella dopada lub dopadnie syndrom Norrisa z pierwszej części ubiegłego sezonu. Czyli zdecydowany faworyt sezonu i lider swojego teamu dużo bardziej doświadczony od swojego kolegi z zespołu mający zdobyć mistrzostwo. No i zaczyna się powtarzać sytuacja z McLarena. Ten drugi kierowca zaczyna dominować jadąc spokojnie bez presji podczas gdy Russell trochę się mota tak jak Lando rok temu. Wiemy jak to się potoczyło ostatecznie w McLarenie no ale George jest w gorszej sytuacji od Lando. O i ile Norris był protegowanym McLarena to w Mercedesie to chyba mistrzostwo Antonelliego byłoby idealnym rozwiązaniem dla Toto. Nikt na siłę nie będzie pchał Russella kosztem Kimiego tak jak to było w papajach gdzie robili wszystko, żeby to Lando wygrał tytuł.
29.03.2026 09:30
1
8
@Danielson92 Raczej to był syndrom Oscara pod koniec sezonu 🤣
29.03.2026 10:20
1
1
@Danielson92 Różnica jest jednak diametralna. Tutaj mamy początek sezonu. W przypadku sytuacji w Mclarenie była końcówka sezonu 2025. W mojej ocenie wszystko się może wydarzyć. Choć Mercrdes wygląda na faworyta dziś, wcale nie musi tak być za kilka miesięcy. Tym bardziej może mieć to miejsce w obecnej erze nowych bolidów.
29.03.2026 17:25 zmodyfikowany
2
0
@carrera 2013 No ale ja wyraźnie napisałem o syndromie z początku ubiegłego sezonu. Moim zdaniem to podobna sytuacja . Zarówno w tamtym sezonie jak i w tym faworytami byli Norris i Russell. Obydwaj mieli wygrywać a tym czasem robią to ich partnerzy z zespołu. Chociaż ja przyznam że zwycięstwa Piastriego były dla mnie mniejszym zaskoczeniem niż Antonelliego. Myślałem, że George go zdominuje zdecydowanie.
29.03.2026 09:29
4
3
Pamiętaj kim jesteś George... 😛
29.03.2026 09:42
3
5
Małolaty zawsze będą najlepiej sobie radzić z nowinkami technicznymi, a starzy mistrzowie będą marudzić. Narzekanie Verstspena czy Alonso jest bardzo podobne do Valentino Rossiego, on też krytykował coraz więcej elektroniki w Moto GP i później już nigdy nie zdobył kolejnego tytułu, zawsze wygrywali młodziaki
29.03.2026 11:27
5
2
@WinKolekcja
Verstappen ma ledwie 28 lat a robisz z niego "starego mistrza".
Senna w wieku 28 lat zdobywał swój pierwszy tytuł MŚ. Raikkonen to samo. Hamilton w wieku 28 lat miał też tylko jedno mistrzostwo na koncie. Też byś go nazywał wtedy "starym mistrzem"?
29.03.2026 12:41
3
1
@devious i tak i nie. Max od poprzedniego sezonu ciągle mówi o zakończeniu kariery, w tym też. A jak dojedzie tak na 6-7 w generalce to wcale się nie zdziwię jak sobie odpuści na jakiś czas albo całkiem. Tu już trochę widać, że mu się nie chce jak fura nie jedzie albo wypalenie wjechało.
29.03.2026 17:06
0
@devious
Nigel Mansell w wieku 39 lat...😉
29.03.2026 09:46
2
5
Brawo dla młodego karakana, ale największe dla Leclerca, Russella tam ładnie w kieszeni trzymał. Szkoda Hamiltona miał opony 6 lap młodsze jak Monakijczyk a jakoś na koniec stracił tępo. McLaren szybko rośnie.
29.03.2026 09:55
3
2
Wielkie brawa dla Kimiego. Cieszy powrót Piastriego i McLarena do ścigania. Ferrari bardzo mocne na starcie, potem spadek formy. Choć pojedynki Leclerca z Hamiltonem są ozdobą każdego wyścigu.
Mam nadzieję, że Mercedes pozwoli ścigać się swoim kierowcom i o tytule zdecydują wyniki z toru, a nie szefowie zespołu. Dwóch mistrzów z rzędu wskazanych przez team to byłoby za dużo.
Chciałbym wiedzieć, co działo się w głowie Bearmana gdy atakował Colapinto.
29.03.2026 10:05
3
6
Ależ wyścig działo się !!! Brawo dla Kimiego, Oscar w końcu ukończony wyścig od razu 2 miejsce. Russell dopiero 4 ale słabo Merc startuje przynajmniej się dzieję. Fajnie się to ogląda fajna walka, fajne tasowanie oby tak dalej
29.03.2026 10:41
6
2
@Litwak nic się nie działo przez 3/4 wyścigu.
29.03.2026 13:40 zmodyfikowany
1
0
@Litwak też uważam że akurat to GP to były flaki z olejem . Były dwa ciekawe momenty jak dla mnie
29.03.2026 10:11
12
4
Nowe regulacje to jest jakiś totalny dramat. FIA wypuściła totalnego bubla którego właśnie kierowcy testują. Ogląda sie to tragicznie, wszystko wydaje się tak potwornie sztuczne że czuję się jakbym oglądał pomieszanie Formuły E z Wreslingiem.
To tak jakby w piłce nożnej usuneli spalone i dodali możliwośc łapania piłki w dwie ręce ale tylko wtedy jak zawodnik zrobi salo w tył -> czego efektem był by festiwal robienia salt w tył zamiast grania w piłkę. Kto to w ogóle wymyślił.
29.03.2026 10:31
5
2
@toddlockwood Bardzo wielu kibicom nie podobają się obecne regulacje w F1. Tylko co z tym zrobić. Można ewentualnie przestać oglądać🤨. Omijać wszelkie wieści z F1 i po prostu się wyłączyć. Pytanie, czy to możliwe jak się tkwi w tym sporcie od dekad. Syndrom odstawienia może być kosztowny😬. Czasem się zastanawiam, czy ta cała elektryfikacja, która poszła w tak drastycznym stopniu, to nie jakaś zagrywka polityczna. Że wszystko, co jeździ i jest elektryczne ma być lepsze od spalinowego. Przekaz jest zatem taki: popatrzcie nawet w królowej motosportu elektryczne instalacje decydują o wygranej..... itd...itd... .
29.03.2026 12:17
7
1
Antonelli kiepski start, dużo szczęścia z SC a później to już pokaz dobrego tempa Mercedesa w czystym powietrzu i jest kolejna wygrana. Dobry wyścig, ale jednak szczęście było po jego stronie.
Russell tego samego powiedzieć nie może, widać też, że Mercedesy w tłoku takie szybkie nie są.
McLaren - szkoda poprzedniego weekendu i straconych punktów, bo widać, że w końcowym rozrachunku będą się liczyć.
Ferrari i pojedynki Hamiltona z Leclerkiem to ozdoba każdego wyścigu.
Verstappen? Czy ktoś zauważył jego brak w czołówce? Chyba nie, ale za to można zauważyć jak czysto można się wyprzedzać gdy nie ma Maxa na czele, dużo ciekawych pojedynków w tych paru wyścigach już było i przyjemnie się to ogląda.
Ogólnie z wielkiej dominacji Mercedesa jedyne co zostaje to po prostu pewna przewaga, która w obliczu nadchodzących zmian wcale taka pewna nie będzie. Zapowiada się ciekawy sezon i walka kilku fajnych gości o podia.
29.03.2026 12:52 zmodyfikowany
8
2
Fernando Alonso: “There is no fun… overtakes now are unintentional, you find yourself with a superior battery to the car in front and either you crash into them or overtake them — it’s more of an evasive manoeuvre than an overtake.”
Franco: "The big issue is the closing speeds, they're so different. He was probably like 50kph quicker than me. When I saw him, he was already on the grass. The issue is that it literally looks like outlaps vs pushlaps. It's very tricky to race like that, it makes it very dangerous."
''did you wave to gasly when he passed you on the straight?''
max: ''yeah.''
''was that because of the current regulations and the way you have to defend now, so you're just like-?
''max: ''yep, all of a sudden you go 50 kms slower.''
Carlos Sainz: “We have to find a solution, the overtakes you see aren't overtakes, they're cuts." "Here we were lucky there was an escape road, now imagine going to Baku or going to Singapore or going to Vegas and having this kind of closing speeds and crashes next to the walls. I or we as GPDA, we've warned the FIA these accidents are going to happen a lot with this set of regulations and we need to change something soon if we don't want them to happen. It was 50G I heard, it's higher than my crash in Russia in 2015, I was 46G. Just imagine what kind of crash you could have in Vegas, Baku etc." "I hope it serves as an example and the teams listen to the drivers and not so much to the teams and people that said the racing was okay because the racing is not okay."
Verstappen: "Yeah, that's what you get with these regulations. One driver is essentially without power, while the other is using the mushroom [from Mario Kart]. That can make a difference of 50 to 60 kilometers, so those are huge differences."
Jednym slowem kpina, kompromitacja, a co najwazniejsze, to jest niebezpieczne.Widzialem gdzies na necie ze roznica predkosci wynosila ~80km/h - to jest chore.
Brawa dla Kimiego, dal chlopak rade, choc oczywiscie mial tez duzo szczescia z SC.
29.03.2026 13:02
2
5
W mojej ocenie Kimi nie zasłużył na brawa; wygrał zwyczajnym fuksem (Safety Car). Pokpił start i jechał 5-ty. W życiu by tego nie wygrał, nie doganiał Piastriego. Szybki jest Merc, nie Antonelli; zaczął jechać dopiero gdy mu podarowano P1; w czystej walce odstaje tempem od Leclerca i Piastriego. Wygląda na to, że Wolff kazał zbudować auto pod Kimiego. 0.3s w kwalifikacjach to za dużo by wynikało z różnicy umiejętności między nim a Russelem
29.03.2026 13:59
1
0
@MateuszJ Ogółem pełna zgoda. Co do ostatniego twierdzenia o budowaniu bolidu - Russell miał jechać ze źle dobranymi ustawieniami, co miało go kosztować dużo tempa w kwalifikacjach i wyścigu. W poprzednie weekendy Russell dobrze wyglądał, to faktycznie taka teza o ustawieniach może mieć sens.
29.03.2026 14:08
3
4
@Andrzej369 bronisz Rusella którego dzieciak objeżdża? Kimi nie jest jakimś mega asem na razie, ale George też nigdy nie był, a był tylko kreowany na angielskiego mega kota, a znany z tego, że najwięcej płakał w wywiadach
29.03.2026 19:05
2
1
@Dominik 123 Nie bronię Russella ani nie jestem jego fanem, nawet go nie lubię, ale określenie że Kimi go objeżdża jest mocno przesadzone.
29.03.2026 13:54
6
1
Żałuję, że wykupiłem F1 w tym roku. To już nie jest Formuła 1 jaką znałem z dzieciństwa. Odpuszczanie na prostej, aby naładować jakieś zabawkowe akumulatorki. Parodia a nie F1.
29.03.2026 14:46
1
4
Drugi z kolei wyścig wygrany przez to, że kolega z zespołu miał pecha, który nie wynikał z jego własnych błędów. Czasem się tak zdarza, ale za to można napisać o kilku nieistotnych "rekordach" z kategorii " z wikipedii".
29.03.2026 14:49
4
0
Nie zgodzę się z twierdzeniem, że Antonelli dostał zwycięstwo przez SC. Gdy jechał za Rus momentalnie go doganiał. Odrabiał chyba 0.7sek na okrążeniu więc to byłaby kwestia czasu jakby go wyprzedził i pewnie później Piastriego. Mial dużo lepsze tempo od pozostałych w ten weekend. Ten tor po prostu mu leżał. SC z pewnością mu pomógł, ale myślę że i tak by wygrał, miał naprawdę dobre tempo
29.03.2026 17:51
0
3
@Frytek Żadne lepsze tempo; Antonelli dostał prezent 🎁. Do tego jeździ nielegalnym bolidem (tak jak Russel). Okropny sezon z okropnymi autami; nie da się tego szajsu oglądać.
29.03.2026 18:52
0
1
@MateuszJ piszesz pod wplywem emocji... taka jest f1, każdy kombinuje, bolid jest legany do momentu kiedy FIA nie zdecyduje że nie jest. Reszta to
29.03.2026 19:41
0
1
@MateuszJ akurat ja obserwowałem jak szybko traci dystans do Rus, na każdym okrążeniu bardzo szybko ucinał czas. Już bez SC wiedziałem że szybko się z nim upora. Z tym nie legalnym bolidem to trochę popłynąłeś. Widać jak masz zaślepione oczy swoim idolem, który ma gorszy bolid.
Na szczęście Mercedes nie jest aż taki idealny, jeśli Rus dojechał za Ferrari i Mclarenem to znak że sezon dopiero się rozkręca. Nie jestem fanem tych bolidów zdecydowanie, ale trudno, trzeba to przełknąć i czekać az to zmienią. A póki co sezon zapowiada się ciekawie mimo debilnych bolidów, przynajmniej dzieje się coś innego i do gry dochodzą nowi gracze a nie tylko Ham i Ver
30.03.2026 00:53
0
@Frytek nic się nie rozkręca, a na pewno nie ten sezon. Biorąc pod uwagę nielegalną przewagę Merców (stopień sprężania 18:1) oraz preferencje Wolffa, tytuł wydaje się być formalnością.
Wypadek Bearmana pokazał dobitnie, co FIA z Mercedesem odjebali. Sainz też nie pozostawił suchej nitki na nowych regulacjach. Max to Max, lecz poza nim i Sainzem, nowe auta krytykują także obrońca tytułu Norris, Alonso, Leclerc. "Do głosu dochodzą nowi gracze" mówisz; po zbóju nowi; wspomniany przez Ciebie Hamiltonek nowy gracz cieszy gębę, bo auto maskuje jego niedostatki SZTUCZNIE zrównując stawkę (w dół). Albo nowy gracz Russel oraz nowy Piastri. W sumie to nawet Antonelli nie jest nowy; to jego drugi sezon, a dziś w mig zamienił PP na P5. Prawdziwy talent.
Dziś wygrał tylko i wyłącznie dzięki fartowi z SC po dzwonie Bearmana (a skąd ten dzwon już wiemy - z randomowo przyspieszających bolidów). Jak na razie ten sezon jest do dupy.
30.03.2026 07:26
0
1
@MateuszJ jednak widzę z głową coś nie tak a tym Hamiltonkiem dobitnie to potwierdziłeś. A słowo nowi ,to znaczy ze nie ci sami co zawsze. Bez odbioru
30.03.2026 13:47
0
@Frytek Mógłbyś nie być chamem i nie robić wycieczek ad personam ? Szybko się wystrzelałeś z argumentów. Antonelli wygrał wyścig tylko dzięki fartowi; jechał słaby wyścig, bardzo słabo wystartował (ze swojej winy). Utknął gdzieś i los mu podarował P1. Jechał pasywnie (wiedząc, że ma przewagą sprzętową) i nie rumakował; wiedział, że wyprzedzi konkurencję bez walki, tylko nieco później. Hamiltonek pochwala nowe przepisy, bo sprawiają one iż jazda na limicie jak dotychczas stała się zbędna, niepotrzebna. Dzięki temu osiąga lepsze wyniki niż rok czy 2 lata temu, gdzie więcej zależało od umiejętności kierowcy. Dopiero teraz bez odbioru.
29.03.2026 15:25
0
Colapinto wyraźnie wykonał ruch w lewo na zakręcie jadąc dużo wolniej.
29.03.2026 21:10
0
@Jaro75 Colapinto nie zrobił nic niezgodnego z przepisami. Podejrzewam, że zrobił dokładnie to, co zrobiłby na jego miejscu każdy inny kierowca- bronił pozycji (albo stracił balans, gdy układ napędowy przeszedł w tryb ładowania i musiał skontrować lekko w lewo). Jednak różnica prędkości zaskoczyła tak samo Colapinto, jak i Bearmana. A to już wina obecnych układów napędowych, sposobu ładowania baterii i dystrybucji mocy elektrycznej, że dochodzi do takich groźnych sytuacji. Skąd Colapinto mógł wiedzieć, że Bearman dostał elektrycznego boosta, podczas gdy jemu bateria się rozładowała. Miał zjechać do prawej i dać się wyprzedzić? A gdyby okazało się że Bearman też jest w trybie ladowania, to oznaczałoby się, że oddał mu pozycję za darmo. Czy da się zbliżając do zakrętu z prędkością prawie 300 km/h, mając blisko przed soba inny samochód, patrzeć tak długo w lusterko, żeby ocenić prędkość samochodu jadącego z tyłu? Nie wiem. Ale chyba nie bardzo, skoro sami kierowcy ostrzegali przed tym niebezpieczeństwem, a oni chyba wiedzą najlepiej. No i niestety tak się kończą eksperymenty łączenia prawdziwych wyścigów z elementami gier wideo.
30.03.2026 08:24
1
0
@bran Amerykanie uwielbiają mega kraksy, więc o zgrozo ten system może zostać z nami na dłużej.
29.03.2026 18:56
6
1
Szkoda mi Antonelliego. Dostał bolid w erze która jest chyba najgorsza w historii. Wyścigi ładowarek do baterii a nie bolidów. Nie dziwię się niektórym kierowcom, którzy mają dość. Co do za wyścig w którym muisz celowo zwalniać w zakrętach.
29.03.2026 19:33
2
1
@ryan27 Przepisy są jakie są, na koniec i tak ktoś musi zostać Mistrzem Świata.
29.03.2026 20:43
6
0
Zwrócił ktoś uwagę jak beznadziejna była transmisja z tego GP? Cały czas były pokazywane bolidy tylko z czołówki, a z tyłu jak była walka to czasem w małym okienku pokazywali. Zdecydowanie najgorszy wyścig jak do tej pory. Tyczy sie to oglądania i tego co działo sie na torze.
29.03.2026 21:35
3
1
Pamiętam jak dawniej, tuż po zakończonym wyścigu, nie mogłem się już doczekać kolejnego, a czekanie dwa tygodnie było prawdziwą katorgą. Teraz, szczerze mówiąc, cieszę się, że będzie miesiąc przerwy.
29.03.2026 21:48
2
1
Ver: „ Podczas prób wyprzedzania brakowało energii na głównej proste”
Zawsze oglądałem f1 teraz mi się nie chce przez te zmiany
30.03.2026 00:28
0
@conveluki1
Mam tak samo. Na szczęście abonament na F1 TV kończy mi się z końcem marca i nie będę go przedłużał. Te wyścigi są tak sztuczne że podczas oglądania je po prostu momentami przewijam i czekam aż się skończy wyścig bo się po prostu nudzę.30.03.2026 00:41
0
Sezon 2021 był dobry wyścig
30.03.2026 09:13
0
,,Moim,, zdaniem F1 w tej formie, z tymi przepisami nie ma nic wspólnego z prawdziwym ściganiem,walką na torze.Czym więcej grzebią w nowych przepisach, tym mniej jest prawdziwego ścigania.Co to za wyprzedzanie jak po sekundzie nie masz mocy żeby odjechać.Mają już technologię produkcji silników na paliwa syntetyczne, to może niech zrobią V8 V10 około 1000KM mocy wtedy auta będą lżejsze, mniejsze i znowu wrócimy do prawdziwego DNA F1. Mażenia??
30.03.2026 21:51 zmodyfikowany
0
Gdyby Colapinto nie zrobił delikatnego ruchu w lewą stronę, do wypadku by nie doszło. Ewidentnie widać w momencie dojazdu przez Olivera, Colapinto nie trzyma sie swojej lini wewnętrznej tylko na wierzchołku schodzi do środka i go spycha na pobocze. Wyglądało tak, jakby zapomniał że jest wolniejszy o kilkadziesiąt km/h i chciał zapobiec wyprzedzeniu
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się